Modlitwa na 25 czerwca

Rozmyślania i przygnębienie to najgorsi wrogowie, którzy zabijają całą boską inspiracje życia. Gdy nie rozmyślasz, nie powstaje przygnębienie. Twe życie powinno stać się pięknem róży, pieśnią poranka, tańcem zmierzchu.

Nie powinniśmy się niepokoić. Powinniśmy mieć prosta wiarę w Boga, naszego Wewnętrznego Przewodnika. Musimy poczuć nie tylko, że Bóg wie, co dla nas najlepsze, ale że zrobi On to, co dla nas najlepsze. Niepokoimy się, bo nie wiemy, co zdarzy się nam jutro, a nawet za chwilę. Lecz gdy poczujemy, że istnieje Ktoś, kto myśli o nas nieskończenie bardziej niż my sami, i gdy świadomie ofiarujemy Mu odpowiedzialność za nas, mówiąc: "ty bądź odpowiedzialny, Odwieczny Ojcze, Odwieczna Matko, bądźcie odpowiedzialni za to, co robię, mówię i czym się staję". Wtedy nasza przeszłość, teraźniejszość i przyszłość stanie się Jego problemem. Jak długo próbujemy być odpowiedzialni za swoje życie, będziemy w opłakanym stanie. Nie będziemy umieli właściwie wykorzystać nawet dwóch minut z dwudziestu czterech godzin na dobę, które mamy do dyspozycji.

Dobrze jest wiedzieć, że Bóg mnie kocha.
Lepiej jest wiedzieć, że Bóg mnie potrzebuje.
Najlepiej jest wiedzieć, że Bóg zrobi dla mnie
Bezwarunkowo wszystko.